piątek, 4 grudnia 2009
Iryzujące szparagi
Znalazłam ciekawy artykuł kulinarny o iryzujących szparagach według Prousta:
http://www.dwutygodnik.com/artykul/5-literatura-od-kuchniiryzujace-szparagi-%C3%A0-la-proust.html
Like Homer, Proust is full of images of eating and culinary enjoyment, as if the surest way of knowing a thing is to eat it, or at least to pick it up and smell it.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Kochana Aniu,mojej biednej głowie
OdpowiedzUsuńUmknął fakt iż obecnie przebywasz w Krakowie
Gdzie skacze Lajkonik, gdzie uliczki stare...
Ten krótki wierszyk piszę więc za karę
A parafrazując wiersz Lechonia o Marcelu,
do którego uwielbieniem skutecznie mnie zaraziłaś:
"Jak słońce, gasnąć w pysznych promieni efekcie
I gasnąć się nie wzbrania i świecić nie żąda
Ania powoli opis poprawia w korekcie
Marcela- wciąż Go widzi i wie jak wygląda"
M(imię rzadkie, prawie jak Marcel...)
M. (o rzadkim imieniu),
OdpowiedzUsuńdziękuję za miły komentarz i list, odpiszę w najbliższym czasie, jak tylko wrócę do Krakowa i znajdę dłuższą chwilę czasu.
Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej W. (o równie rzadkim imieniu),
A.J.
P.S. Tekst Sary Danius "Silnik Prousta" oczywiście znam, ale bardzo jestem wdzięczna za tę wskazówkę bibliograficzną i miło mi, że też śledzisz na bieżąco tropy Marcela P. :)